Roman Stańczak: Flight. Polish Pavilion at Venice Art Biennale 2019


I am interested in everyday objects. Those which a human being meets on an everyday basis. It’s an airplane in this case. Which I think is an everyday object nowadays. Most of us came here by plane. And by this object I wanted to speak about my search of something more than the material world. I would like to speak about universal human search for spirituality and the purposefulness of life. And its limits. Its inhabitation in matter. and inability to break free from it. My sculptural method is performance based. It is a meeting of the body and object. And in this case I faced such a large object to show the creative strength of human body. By the act of cutting the fuselage along, in one cut, and reversing it entirely, like the skin of an animal, to stitch it back, I wanted to present capabilities that are dormant in us. I wanted to open the Self and expand the possibilities. I modeled on the ancient sculptors and their powers. Moving huge stones and building incredible things. By the effort from the body. This is a meeting with the sculpture.

8 Replies to “Roman Stańczak: Flight. Polish Pavilion at Venice Art Biennale 2019”

  1. wit mic says:

    Dodaj publiczny komentarz

  2. The Big F U says:

    Soooo they got an old plane, glued some junk to it…
    Than call it art.

    I’ll bet the person that made it laughs and laughs at the people that treat it like art…

  3. dirkworldwide says:

    The real name of this work should be …. Smolensk!

  4. Miklos Legrady says:

    A typical example of lack of imagination. Expensive toys to distract from the fact that this is not art, as the author is not an artist but an opportunist.

  5. wildebeast says:

    lol this guy is full of baloney uttter bulls**t

  6. krysztalowypalac says:

    <3 <3 <3

  7. Imć Pan says:

    Dzieło interesujące ale autor komentując słownie trochę odleciał… Do rzeźbiarzy klasycznych, czy starożytnych nawiązuje oryginał samolotu bardziej niż to przetworzenie. W końcu to starożytni mieli na celu czystą formę i artyści byli jednocześnie rzemieślnikami – jak dzisiejsi projektanci, architekci, designerzy, uzdolnieni inżynierowie budujący samoloty. Od "noszenia wielkich kamieni" byli tragarze, tworzenie nie spełnia się w wysiłku fizycznym, czy mocowaniu z dużym przedmiotem. Dlaczego autor mówi o poszukiwaniu czegoś poza materialnością, podczas gdy dzieło tą materialnością uderza? Jest fizjologiczne, wybebeszone. Czysta, powietrzna, smukła i wyważona forma, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni została zanegowana w chaotycznej plątaninie kabli i elementów o nieznanym przeznaczeniu, więc i nieznanej racji bytu. Samolot został poćwiartowany, uziemiony i zamknięty. Przebija z tego obrazu groza śmierci, pustki, bezruchu i braku duszy. Przedmiot krzyczy swoją "technologiczną fizjologią", przypomina rozwleczonego trupa (i dlatego nie daje spokoju). Cała oryginalna finezja konstrukcyjna, elegancja, prostota, funkcjonalność i proporcje odrzutowca zostały jakby w jakimś makabrycznym akcie zakrzyczane. To jest współczesne vanitas, ewentualnie nawiązanie do "Lekcji anatomii doktora Tulpa". To, że kadłub zachowuje pewien ogólny rys i oryginalny podłużny kształt jest dla mnie przejawem ostrożności i wstrzemięźliwości autora, czy może lęku przed pójściem na całość, ale i tak jest to mocna rzecz.

  8. Lőrincz Gergely says:

    there are currently more important tasks for artists especially in poland..

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *